Zapisz się na newsletter:

Wybierz miasto:



Szukaj:


   galerie
   spacerownik
   oferta reklamowa
   polecamy

   magazyn

gdzie znaleźć magazyn »»
pobierz magazyn w formacie PDF »»





dołącz do nas:

Follow miejscadzieci on Twitter



facebook
 
  IV Festiwal FamilyPro       kalendarium       imprezy       o nas       kontakt  
   Wrocław| Warszawa | Poznań | Trójmiasto | Kraków | Śląsk | Częstochowa | Łódź | Rzeszów




poleć znajomemu » wersja do druku »





Pozwalając sobie na złość

Nie trzeba bać się gniewu i złości. Akceptacja tych emocji jest pierwszym krokiem do tego, by sobie z nimi poradzić.


„ Postanowiłam nic nie mówić”. „Czułam się jakby moje potrzeby nie były tak ważne jak jego”. „Nie chciałam ranić ich uczuć”. „Bałam się, że stracę pracę/związek/przyjaźń, jeśli się odezwę”.

Chociaż powyższe stwierdzenia mogą brzmieć niewinnie, w rzeczywistości są sygnałami potencjalnego problemu, ponieważ ukrytym znaczeniem każdego z nich jest niechęć do powiedzenia tego, co się naprawdę myśli. W interesie podtrzymania relacji lub utrzymania pracy ukrywamy prawdę, czego częstą konsekwencją jest odczuwana uraza i złość- z początku do kogoś, ale ostatecznie do siebie samego.

Gniew i złość najprawdopodobniej są najbardziej złożonymi spośród naszych emocji i myślę, że większość z nas ma odnośnie nich mieszane uczucia- zarówno wtedy, gdy dotyczą nas samych jak i innych ludzi. Ponieważ mamy wiele negatywnych doświadczeń z nimi związanych rozwinęliśmy silną potrzebę zaprzeczania takim emocjom i ich unikania. Z drugiej strony wiemy jednak, że obecność gniewu czy złości jest ważną informacją o tym, że coś ważnego się „ w nas” dzieje- coś, co naprawdę ma znaczenie.

Nie mówię tu o przypływie złości, która nas ogarnia, kiedy osoba w samochodzie przed nami jedzie bardzo wolno i kiedy udaje się nam ją wyprzedzić , widzimy, że rozmawia przez swój telefon komórkowy. Chciałabym tu omówić ten rodzaj złości i gniewu, który uniemożliwia nam efektywne funkcjonowanie, przeszkadza nam w rozwijaniu naszych indywidualnych talentów i powstrzymuje nas przed „byciem sobą”

Główną przyczyną odczuwania urazy, złości i gniewu jest zaniedbywanie naszych własnych potrzeb, przedkładanie wzrostu i rozwoju innych ponad nasz własny. To zdarza się w każdego rodzaju relacjach: pomiędzy małżonkami, pomiędzy dziećmi i rodzicami, w pracy i pomiędzy przyjaciółmi.

Poniżej parę przykładów:
* przeprowadzka do innego miasta spowodowana nową pracą współmałżonka, która oznacza konieczność porzucenia własnej pracy i miasta, z którym jest się bardzo związanym
* odkładanie w czasie „planów o dziecku” do czasu, kiedy partner „dojrzeje” do podobnej decyzji
* finansowe wspieranie dorosłych dzieci przy poświęcaniu własnych potrzeb
* opieka nad starzejącymi się rodzicami, podczas gdy nikt inny z rodzeństwa się do niej nie poczuwa
* poświęcanie całego swojego czasu wychowaniu dzieci bez uwzględniania chęci realizacji innych ważnych potrzeb
* zgoda na pracę „po godzinach” wieczorami i w weekendy, chociaż mamy ochotę spędzić ten czas w zupełnie inny sposób

W momencie podejmowania takich decyzji, mogą się nam one wydawać akceptowalne. Myślimy- „ mogę się dostosować- mój związek jest ważniejszy”, „ Kiedy dzieci dorosną, znajdę czas dla siebie”, „To nie będzie trwało wiecznie”.

Jednak za każdym razem, kiedy podejmujemy decyzję o tym, aby „odłożyć na później’ nasze własne potrzeby żeby zaspokoić potrzeby kogoś innego- podejmujemy ryzyko. Ryzyko tym większe im częściej się to zdarza i im dłużej taka sytuacja trwa. Bowiem im dłużej nasze potrzeby i pragnienia pozostają niespełnione, tym bardziej prawdopodobne jest, że w którymś momencie poczujemy złość, gniew i urazę. I tym bardziej prawdopodobne, że będziemy obwiniać innych za nasze decyzje: „ Gdyby nie Ty mogłabym….”

Jeśli zdecydujemy się ( a jest to wybór) tkwić w naszej urazie i gniewie, sytuacja się nie zmienia- nie musimy wówczas także konfrontować się z tym, co odczuwamy na głębszym poziomie. Jeśli zdecydujemy się w ten sposób postępować z naszym gniewem i urazą, bardzo prawdopodobne jest, że w coraz większym stopniu będziemy czuć się bezradni, jak ofiara, oskarżająca innych o to, co jej się przydarzyło, nie przyjmując odpowiedzialności za własne życie. Tak jak w przypadku mięśni-, kiedy się ich nie używa zanikają- podobnie funkcjonuje nasza umiejętność podejmowania działania we własnej sprawie. Kiedy zdecydujemy się utrzymywać niesatysfakcjonujące status-quo, będziemy mieć coraz mniej siły, zdolności i odwagi do dokonywania zmian, które mogłyby w decydujący sposób poprawić jakość naszego życia.

Przyznanie sobie zgody na odczuwanie złości i gniewu może być bardzo oczyszczające. Złość może wiele nam wyjaśnić. Złość może pozwolić nam w pełni zdać sobie sprawę z tego co: „jest nie tak, jak być powinno” i pomóc nam zrozumieć, że jesteśmy także nieszczęśliwi i niezadowoleni z takiego status quo, że dłużej tak żyć nie chcemy. Złość może także motywować nas do działania. Wyzwaniem pozostanie tylko nauczyć się wyrażać ją w taki sposób, który daje największe szanse na bycie wysłuchanym i najmniejsze ryzyko zniszczenia ważnych dla nas relacji albo nas samych. Żeby to zrobić, potrzeba wejść głębiej, aby odkryć co się pod nią kryje.

Co kryje złość?

Bardzo często złość jest emocją wtórną- istnieje inne bardziej podstawowe, pierwotne uczucie, którym jest lęk lub strach. Strach przed tym, że wyrażenie naszych potrzeb i uczuć może oznaczać koniec związku, lęk przed zranieniem innej osoby lub przed byciem zranionym, strach przed niespełnieniem czyichś oczekiwań, lęk przed zmianą, lęk przed odkrywaniem własnych potrzeb i koniecznością znalezienie w sobie odwagi, aby je konsekwentnie realizować.

Odnalezienie w sobie chęci odkrycia tego, co kryje złość, przyznania się do tego, zaakceptowania i podjęcia działania wymaga odwagi. Wymaga także umiejętności. Umiejętności „ nieoceniającego” i pozbawionego krytyki słuchania siebie, poproszenia kogoś bliskiego do aktywnego wysłuchania są kluczowe do odkrycia, przyznania się i zaakceptowania własnych uczuć. Po przyjrzeniu się im z bliska można być zaskoczonym odkryciem, jak bardzo nasze głębsze uczucia i potrzeby różnią się od tych, jakie sądziliśmy, że są. Docieranie do swoich głębszych uczuć może sprawić, że złość się rozpłynie, rozproszy i powoli zaniknie, co przyniesie uczucie głębokiej ulgi i ukojenia i może być bardzo motywujące a nawet ożywcze.

Otwieranie się przed samym sobą z czasem staje się łatwiejsze, ponieważ pozostajemy w kontakcie ze swoimi najbardziej skrywanymi uczuciami i potrzebami. Kiedy stajemy się w pełni świadomi tego jak się czujemy, znacząco zanika w nas skłonność do agresywnych wybuchów i oskarżania innych komunikatami typu „ Bo Ty”.

Nie trzeba bać się gniewu i złości, nie trzeba traktować ich jako coś nienormalnego i niezdrowego. Naturalnym jest czuć złość, kiedy nasze potrzeby są zablokowane. Nauczenie się akceptacji złości i gniewu jako ważnych uczuć czy reakcji emocjonalnych jest pierwszym krokiem do poradzenia sobie z tymi emocjami.
 
Linda Adams, prezes Gordon Training International

Umiejętności aktywnego słuchania oraz wielu innych kompetencji można nauczyć się na kursie Trening Skutecznego Rodzica dr Thomasa Gordona. Ponad milion osób na całym świecie ukończyło jego programy szkoleniowe. W 1999 r. otrzymał on nagrodę od Amerykańskiej Fundacji Psychologicznej - złoty medal za wkład do Psychologii dla Dobra Ludzkości. Był nominowany do nagrody Nobla w latach 1997, 1998 i 1999. Proponowane przez nas kursy są jedynymi w Polsce posiadającymi autoryzację Gordon International Training. W obecnej chwili w Polsce jest 19 trenerów posiadających licencję tej organizacji.

Najbliższy termin: 16, 17, 18 kwietnia 2010 r. (zapisy do 8 kwietnia)
Miejsce: Klub Krasnoludka ul. Czekoladowa 51, 52-326 Wrocław
Szczegółowe informacje: www.klubkrasnoludka.pl  
Kontakt: (071) 333 70 13, i.lipowska@klubkrasnoludka.pl  
więcej na: www.gordon.edu.pl i www.klubkrasnoludka.pl  

Zapraszamy też rodziców na spotkanie z psychologiem pod tytułem :"Dlaczego dzieci mówią „nie”?" Podczas spotkania będzie można dowiedzieć się jak zachęcić dzieci do współpracy, jak twórczo rozwiązywać konflikty z dziećmi, czym zastąpić szkodliwe metody motywowania dzieci. Wstęp bezpłatny.

Termin
: 27 marca 2010, godz. 10.00-12.00
Miejsce: Quattro Cafe, ul. Kamienna 115, Wrocław
Rezerwacja miejsca: Iwona Lipowska tel - 693 86 20 88, fundacja@gordon.edu.pl 
Impreza pod patronatem Miejsc Dzieci.

Spotkanie poprowadzi Violetta Kruczkowska - doświadczonym psychologiem, terapeutką systemową, kinezjologiem, trenerem ART-u i prezesem fundacji oraz trenerem Treningu Skutecznego Rodzica dr Thomasa Gorgona.

 
 
wybierz miasto:

październik 2010 >>>
znajdź:
wydarzenie    miejsce
zgłoś:
zgłoś imprezę





 

Strona WWW Twojego dziecka

Album Twojego dziecka juz od września na www.miejscadzieci.pl ... »»

Strona WWW Twojego dziecka

Niezbędnik rodzica ...

...czyli jak ujarzmić przedszkolaka... »»

Niezbędnik rodzica ...

Na dobry początek

Nowatorski projekt MBP skierowany do rodziców dzieci w wieku od 0 do 5 lat... »»

Na dobry początek

Festiwal kolorowy jak dziecięca wyobraźnia

We wrześniu rusza XIII edycja Dolnośląskiego Festiwalu Nauki. Co tym razem czeka na dzieci?... »»

Festiwal kolorowy jak dziecięca wyobraźnia

Zachustowane wakacje

Jak wybrac sie na wakacje z maleństwem? Chusta okazuje się w takich chwilach niezbędna... »»

Zachustowane wakacje

archiwum tekstów »»

 
partnerzy
     
Copyright/Logo Miejsca Dzieci jest zastrzeżonym znakiem
i własnością agencji Intro Media Wrocław 2008