 


Dziecko, rytm, muzyka, terapia...
Jeżeli zestawimy dwa wyrazy: „dziecko” i „muzyka”, otrzymamy uśmiech. Dalej z tej reakcji radości pojawia się spontaniczny ruch, podskakiwanie i pośpiewywanie.
Teraz chyba każdy ma przed oczami widok małego dziecka, które jeszcze ledwo potrafi chodzić, ale słysząc fajne rytmy zaczyna śmiesznie się wyginać i wymachiwać rączkami.
Ta niezwykła łatwość zaangażowania dziecka w ruch przy muzyce sprawia, że naukę tańca zaczynają już czterolatki. Początki tanecznej edukacji to szukanie rytmów oraz odpowiadanie klaskaniem, tupnięciem, podskokiem. Najprostsza czynność: trafić w dłonie w odpowiednim takcie powoduje burzę mózgu i skutkuje dobrą szkołą koordynacji.
Nauka każdego układu w tańcu, pierwszych kroków to widok skupionej mimiki dziecka i pięknie wyprostowanej sylwetki. Ruch w tańcu, ściśle określony układ ciała, odpowiednio, z gracją i elegancją postawiona stopa, rzeźbi prawidłową postawę. To wystarczy, żeby stwierdzić, iż taniec może być nie tylko profilaktyczną formą kształtowania zdrowego rozwoju dziecka, ale również metodą terapii.
Podstawą każdego programu rehabilitacji ruchowej jest powtarzanie pewnego schematu ruchu, który w efekcie ma przynieść poprawę funkcjonowania. W tańcu opanowanie jednego stylu to ciągłe powtarzanie paru kroków, paru układów i dopiero w efekcie tej powtarzalności stworzenie kompletnego układu.
Ważnym punktem terapii jest również utrwalanie oraz wyrabianie u pacjenta prawidłowych nawyków, w tym, przy leczeniu wad postawy, prawidłowego trzymania kręgosłupa. Podchodząc do tańca, zanim wykona się pierwszy krok, najpierw trzeba ustawić swoją sylwetkę w pięknie wyprostowanej pozie. Bez odpowiedniej pozycji ciała nie zaczyna się tańczyć, zatem ta forma jest bezkompromisowym treningiem dla kształtowania nawyków prawidłowej postawy.
Najważniejszym jednak aspektem każdej terapii jest chęć pacjenta, by w niej uczestniczyć. Czy do tańca trzeba zachęcać?? Wystarczy włączyć muzykę, a dziecko bez żadnej podpowiedzi zaczyna się ruszać.
Niejeden rodzic musiał się przekonać jak trudno jest zaangażować dziecko do ćwiczeń korekcyjnych. Po pewnym czasie powtarzania tych samych ćwiczeń rodzic traci zapał do takiej pracy z dzieckiem, a maluch traci systematyczność.
Jeżeli jednak wybierzemy parę ćwiczeń zleconych przez ortopedę i wpleciemy je w taniec, uzyskamy zaskakujące efekty. Muzyka stwarza warunki do tego by dziecko powtórzyło ćwiczenie skuteczną ilość razy. Figury w tańcu uczą prawidłowych nawyków postawy, a najbardziej roztańczone są stopy. Właśnie o stópki jako pierwsze zaczyna martwić się rodzic kiedy u dziecka pojawi się wada postawy, ich deformacje są najbardziej widoczne. To jest rozwiązanie dla rozwoju Twojego dziecka. W rytm muzyki możemy rzeźbić zdrowe stópki i proste plecy. Dziecko, taniec, terapia..
Rafał Królak
mgr fizjoterapii, Zdrowa Stópka
Tekst powstał we współpracy z firmą
|
|
 
 
 
|